[KP] Nanak
Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!



 
Ocena wątku:
  • 6 Głosów - 4.33 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[KP] Nanak
06-19-2014, 01:54 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-29-2014 01:24 PM przez Nanak.)
Post: #1
[KP] Nanak
Imię:

Nanak

================

Wygląd:

Spoiler :
[Obrazek: 21d0tux.png]

Mężczyzna w podeszłym wieku, nieco poniżej siedemdziesięciu wiosen. Mierzy zaledwie pięć stóp wzrostu. Jest wyłysiały i osiwiały, krótkie włosy, które mu jeszcze zostały układają się estetycznie na skroniach i potylicy. Zarostu nie posiada. Postrzegany przez ludzi jako szkaradny przez swój wiecznie niezadowolony wyraz twarzy. Nie dość, że jest niski, to wątły i wychudzony, nie wygląda na kogoś, kto wiele razy trzymał broń. Ciało jego jest gęsto pokryte tatuażami, nawiązującymi do dawnej przynależności do bractwa Śniącego.


================

Charakter:

Nanak jest człowiekiem przede wszystkim zgorzkniałym i zrzędliwym, pokazuje to wyraźnie swojemu otoczeniu, jednak w istotnych sytuacjach potrafi zamilknąć i zachować dla siebie wszelkie uwagi. Nie wykazuje zwykle poczucia humoru, żartuje i śmieje się z innymi sporadycznie, gdy jest wyjątkowo zadowolony bądź zwyczajnie natchnie go lepszy nastrój. Jego podejście do życia jest obecnie na wskroś cyniczne. Nie interesuje go pięcie się po drabinie hierarchii czy własna reputacja, dopóki nie leży w jej losach jego życie. W związku ze swoją przeszłością odczuwa lekką niechęć do wszelkich emisariuszy bogów, magów czy paladynów. Nie szuka przyjaciół, jedynie towarzyszy, którzy w razie potrzeby staną za nim murem. Znajomości te są czysto egoistyczne i nie opierają się tyle na poszanowaniu, co na interesach.


================

Umiejętności i zainteresowania:

Nanak jest zawodowym alchemikiem. Wiele lat pracy u boku profesjonalisty oraz własna inwencja i zamiłowanie pozwoliły mu zgłębić niemal wszelkie tajniki tej dziedziny. Jego zainteresowania nie ograniczyły go tylko do tworzenia podstawowych mikstur. Próby przemiany metali w złoto, mimo, iż kończące się zawsze fiaskiem, nauczyły go co nie co o metalurgii. Ostatni fiask związany z wyjątkowym zainteresowaniem doprowadził go do miejsca, gdzie nabył kolejne umiejętności. W Bractwie Śniącego poznał dość niekonwencjonalne umiejętności dla konserwatywnego starca. O ile można to nazwać umiejętnością znaczącą, nauczył się tam on uprawiać bagienne ziele, poznał procedury produkcji suszu i skręcania z niego "Jointów". Jako alchemik bractwa odkrył również bardzo nietypowe receptury substancji najczęściej odurzających, służących nawiązaniu kontaktu ze Śniącym.


================

Historia:

Urodzony w Khorinis, mieście portowym dotychczas małym i skromnym. Jedyny syn prostej szwaczki i dziedzic jej nikłego majątku. Jego pojawienie się na tym świecie było kwestią przypadku, "ojciec" Nanaka był zaborczym amantem jego matki. Mimo, iż z opowieści wynika, że jego matka słynna była ze swojej urody, on sam nigdy tym nie mógł się pochwalić. Już jako dziecko wyglądał dość szkaradnie i czuł się z tego powodu odrzucony w młodym społeczeństwie. Te przeżycia były fundamentem dla jego przyszłego życia.
Kolejne lata również nie były specjalnie miłe, mimo, że na ubóstwo czy zdrowie nie mógł narzekać. W wieku 20 lat natura obarczyła go przekleństwem każdego mężczyzny - Zaczął łysieć. Nie zwracający uwagi kobiet Nanak czuł się coraz bardziej nieswojo wśród innych. Miłości znaleźć nie mógł, a przyjaciółmi mógł nazywać ludzi, z którymi się co dziennie rano wita. Nie skupiony na życiu towarzyskim głównie zajmował się już starą matką. Niestety i jej dni były policzone.
Śmierć matki nie poruszyła specjalnie Nanaka, przynajmniej nie dawał tego po sobie poznać. W swym młodym wieku zaczął szukać pracy, pracy, która jak się okaże, będzie nieodzownym elementem jego życia.
W mieście pracował alchemik, przyjemny, starszy jegomość o miękkim sercu. Nanak właśnie u niego postanowił praktykować - jako czeladnik. To była praca w sam raz dla tego socjopaty, całe dnie spędzane spokojnie w laboratorium, odizolowany od innych czuł się lepiej, niż przypuszczał. Jego życie było głównie pasmem sukcesów, dobrze zarabiał, na tyle dobrze, że stać go było na codzienne przesiadywanie w karczmie i świętowanie! Ten jednak... do alkoholu nie stronił, ani do ludzi. Kolejnym sukcesem dla Nanaka była śmierć starego mistrza. Może umarł ze starości, może się zatruł... dla Nanaka nie miało to znaczenia. Laboratorium przypadło właśnie jemu.
Słowo alchemik nabrało w mieście nowego znaczenia. Ludzie kojarzyli z nim zgorzknienie i osamotnienie. Do przyjemnych nie należało odwiedzanie go w swej samotni, alchemik jednak był potrzebny ludziom.

Przyjemne i spokojne życie zbliżało się ku końcowi...
Nanak też człowiek, zainteresowania ma. Zainteresowaniem rzecz jasna okazała się alchemia. Jego jednak zainteresował pewien mit - transmutacja. Umiejętność zmiany żelaza w złoto uczyniłaby go bogatym i sławnym wśród alchemików. Jego eksperymenty za każdym razem kończyły się porażką. To jednak jeszcze nie było problemem. Problem tkwił w kosztach jego zainteresowań. Skupował metale, cenne i mniej cenne, od żelaza po same złoto. Jego wydatki wymagały wielu pożyczek. Wkrótce Nanak był zadłużony u większości kupców. Szaleniec obiecywał im, że spłaci swoje długi czystym kruszcem. Tak się nie stało... Liczne skargi napływały do gubernatora miasta. Skargi te w końcu zmusiły go do interwencji. Nanak został skazany na prace w górniczej dolinie.
Pierwsze wrażenia ? Pot i łzy podczas samego prowadzenia do koloni karnej. Już pierwsze chwile tam spędzone diametralnie zmieniły podejście Nanaka do innych. W celach samozachowawczych stał się dość miły i otwarty. Rówieśnicy w kopalniach mu nie uprzykrzali życia... w każdym bądź razie żył. Mimo swojej wątłej postury radził tam sobie i unikał batów co okrutniejszych strażników. Cały porządek wkrótce się jednak zmienił.
Dzień jak każdy inny. Nanak budzi się rano, jedyne co robi to sięga po kilof i idzie do pracy. Dzień jak każdy inny... wraca, by wypocząć, żeby miał siły kopać kolejnego dnia. Podczas powrotu do obozu nastąpiła wielka zmiana. Na nieboskłonie pojawiła się kopuła. Nastąpiła panika. Straż dała radę zaciągnąć niewolników do obozu, jednak w obozie nie zastali już wszystkich strażników... zastali buntowników. Każdy odziany w pancerz królewski podzielił los gnijących na ziemi. Nastąpiła nowa epoka dla tego miejsca.
Nanak zaakceptował rządy Pająka - ojca buntu, mimo, że jego los praktycznie się nie zmienił. Bunt wyzwolił w wielu skazańcach chęć wolności, dla niektórych być może stał się inspiracją. Obóz zmniejszył się po wewnętrznym buncie ludzi, nieakceptujących rządów Pająka. Bunt został stłumiony, jednak jego uczestnicy wynieśli się z obozu i założyli własny obóz.
To nie był koniec rozpadu obozu. Powstanie kolejnego obozu wkrótce zapoczątkował pozornie szalony kopacz. Opowiadał wszystkim o swoich wizjach niejakiego Śniącego. Śniący... to imię będzie długo prześladowało staruszka. Kopacz ten miał na imię Tyrane, opowiadał on o bóstwie, które zniszczy barierę.
Nanak w swoim stanie był gotowy uwierzyć w wiele rzeczy dla wolności i powrotu do dawnych czasów. Desperacja i determinacja sprawiła, że Nanak potraktował to bóstwo bardzo poważnie. Tyrane wraz grupą kopaczy opuścili obóz i stworzyli niejakie bractwo śniącego.
Obóz ten był prawdziwym rajem pod barierą dla Nanaka. Między zgłębianiem wiedzy i wzmacnianiem swej wiary popalał bagienne ziele. Tyrane docenił zaangażowanie w życie obozu Nanaka i uczynił go wkrótce swoją prawą ręką. Ten otrzymał też dostęp do pracowni alchemicznej, gdzie mógł żyć jak za dawnych czasów.
Wzloty i upadki... nic dobrego nie trwa wiecznie. minęło parę dobrych lat. Jaśnie oświecony zaczął się zachowywać... dziwnie. Stał się agresywny i niezwykle potężny. Pewnego dnia wyruszył do obozu w celach dyplomatycznych. To był ostatni raz, kiedy go widziałem... żywego. Najemnicy z nowego obozu przybyli na bagna poinformować wszystkich o tragedii. Dla prawdziwie wierzących była to tragedia. Wielu straciło nadzieje na uwolnienie. Część z nich stwierdziła, że bez jaśnie oświeconego nie ma sensu tego dalej ciągnąć - odeszła. Część jednak fanatycznie zapatrzona podzieliła agresje Tyrane. Byli jednak jeszcze tacy, którzy zaczęli dostrzegać zagrożenie w śniącym. Do tych ludzi należał właśnie Nanak.
Sytuacja na bagnach z dnia na dzień stawała się coraz gorsza. Kłótnie, bunty, nawet morderstwa. Do tego przeklęte wizje i bóle głowy. Nanak widząc to wszystko postanowił porzucić wszystko i wynieść się jak najdalej stąd. Udał się do Nowego obozu pod wodzą Youacza. W samą porę - po paru dniach wszyscy członkowie bractwa stali się opętani. Poza Nanakiem... on sam nie wie, czemu nie został opętany. Nad tym jednak długo się nie zastanawiał.
Nanak przez kolejne lata jedynie obserwował losy koloni. Rozmawiał z Najemnikami, oni mu opowiadali jak jest na zewnątrz. Wiele się tego czasu wydarzyło, acz nie można powiedzieć, że zmieniło. Bariera upadła, jednak jej upadek zawałił każde wyjście z przełęczy, czyniąc skazańców dalej więźniami tego miejsca. Ponadto, cała ta energia magiczna dokonała wielkich szkód - Bagna zostały zalane, Stary obóz spłonął, a Nowy obóz zamarzł. Wyczerpany swym życiem Nanak udał się teraz do Zamku z nadzieją, na przygarnięcie go, z dala od opętanych, nekromantów i innego plugastwa w tym przeklętym miejscu.
Quote
06-19-2014, 08:16 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-19-2014 10:11 AM przez Abu.)
Post: #2
RE: [KP] Nanak
nawet nie trzeba będzie ci CK robić sam po tygodniu ze starości umrzesz xD

[Obrazek: i6l3tj.gif]
Quote
06-19-2014, 08:59 AM
Post: #3
RE: [KP] Nanak
Właśnie...Ale to co ja z łowcami zrobię? Przecież Grabo, zero PG zabije 10 na raz. Hmmm...
KP dobre, ale dopisz trochę

[Obrazek: 2cid3ev.jpg]
Quote
06-19-2014, 09:16 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-26-2014 05:30 PM przez Nanak.)
Post: #4
RE: [KP] Nanak
Abu, Nanak na ogół nie jest bardzo stary, ma dokładnie 68 lat. Jego kiepski wygląd to kwestia głównie genów i walki z opętaniem. Przy dobrych wiatrach przed Nanakiem jeszcze dużo przygód Big Grin
Quote
06-19-2014, 11:23 AM
Post: #5
Question RE: [KP] Nanak
Spoko karta, trzeba powoli pisać swoją ;/ . Tak ogólnie powiedzcie mi ile lat minęło od pierwszej wersji Erinys w IC ?
Quote
06-19-2014, 11:30 AM
Post: #6
RE: [KP] Nanak
O ile mi się dobrze wydaje, to 10 lat bariery + 10 lat w zasypanej dolinie. Z 20 by było
Quote
06-19-2014, 01:36 PM
Post: #7
RE: [KP] Nanak
Nie 8 lat pod barierą i 5 lat po upadku.

[Obrazek: achievement.gif]
Quote
06-19-2014, 08:20 PM
Post: #8
RE: [KP] Nanak
Karta dobra, podoba mi się ta grafika starca. O ile dobrze pamiętam to błąkałeś się po jakimś lesie i wtedy znalazłem Cię ja i zaprowadziłem do Nowego Obozu, ale to i tak mało istotny szczegół.
Quote
06-19-2014, 08:26 PM
Post: #9
RE: [KP] Nanak
Te KP jest rude, ale dzisiaj jestem mily..

-10/-10

[Obrazek: e0qulw.gif]
[Obrazek: j9vmhg.jpg]
Quote
06-21-2014, 04:24 PM
Post: #10
RE: [KP] Nanak
Nanak młody człowiek. Tylko 68 lat! Jak ktoś jest na emeruturce przez rok to od razu odżywa Tongue Krata fajna. Zaje... grafika, większość osób ma jakiegoś rycerza, paladyna itp.

[Obrazek: 0014395045.gif]
Quote


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Kontakt | Erinys Role Play | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS