[Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!



 
Ocena wątku:
  • 6 Głosów - 4.33 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
06-19-2014, 04:12 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-10-2014 09:38 PM przez Jankes.)
Post: #1
[Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Jankes- Okrutny i Opętany...Pan Rycerzy Śniącego, Sługus Beliara...

[Obrazek: mv1890.png]


Wygląd...

[Obrazek: 2hxt2lk.jpg]
Samej twarzy wygląd jest przerażający, wyraz jest jej jak krwiożerczego zębacza, który dopiero co chwycił kęs mięsa człowieka konającego w cierpieniu. Jego posturę podkerśla gruby czarny pancerz pokryty czarną wyparzoną krwią bestii i z poszarpaną peleryną ze skóry ogara orkowego... ~ Kronikarz Z. na podstawie Portretu Jankesa


[Obrazek: 4tao1i.gif]

Dane Osobowe...


Imię... Jankes
Nazwisko... Nieznane
Pochodzenie... Myrtana
Wiek... Około Czterdziestu pięciu lat
Przynależność... Czarni Rycerze
Posada... Dowódca Rycerzy, Zarządca Wojsk


[Obrazek: 4tao1i.gif]

Umiejętności...

[Obrazek: 53r0xg.jpg]
Uodpornienie się na mróz,
latami spędzonymi w Nordmarze....


[Obrazek: vileaa.jpg]
Doskonała walka toporami
wojennymi...


[Obrazek: 2up95qq.jpg]
Dobrze wyszkolony w walce wręcz...

[Obrazek: 2pr7ktg.jpg]
Wysokie umiejętności taktyczne podczas prowadzenia walk...

[Obrazek: 8wkui8.jpg]
Poprawne używanie ciężkich pancerzy...

[Obrazek: 4tao1i.gif]

Ekwipunek...

[Obrazek: 15qaxhd.png]
Ciężki Obsydianowy Pancerz Królewski z Wyszczerbionym Hełemem


[Obrazek: iwu929.png]
Obsydianowy Topór Wojenny


[Obrazek: izqjpw.png]
Obsydianowy Topór Bojowy


[Obrazek: j5httc.png]
Pokazowa Bogato Zdobiana Buława Obsydianowa


[Obrazek: 4tao1i.gif]

Historia...

Historia zaczyna się jakieś Czterdzieści Pięć lat temu. Mówi ona o dwojgu kochanków, właścicieli niewielkiej karawany kupieckiej podróżującej od końca mroźnego Nordmaru po upalny południowy kraniec Varatnu. Kochankami byli zaś Nadja i Sreet młodzi i zakochani po uszy w sobie od kilku już dobrych lat, a ich miłość potwierdzona już węzłem małżeństwa.

Kiedy para podróżowała tak aby zarobić na chleb zwiedzała prawie każde miasto, Piękny i wzniosły Vengard, małą Ardę, Potężny Bakaresth. Właśnie w tym mieście stało się coś co zmieniło ich losy.
Kiedy zatrzymali się w mieście aby sprzedawać Asasynom, myrtańskie rośliny czy nordmarskie trunki i zakupić przyprawy z piekielnego Varantu rozeszli się w dwie strony. Gdy kobieta spokojnie kroczyła uliczką podeszło do niej dwóch strażników i poprosiło aby podążała za nimi. W efekcie doszli do większej chaty tuż obok potężnej świątyni. Wtedy mężczyźni zaczęli gwałtownie zdzierać z jej ciała ubrania, a Nadja nie miała jak się bronić. Gdy już to uczynili w tych lamentach kobiety przyszedł Czarny mag i powiedział by skuć i zakneblować kobietę, a oni tak uczynili. Wtedy mag zaczepił jej kajdany do haka wiszącego w głąb budynku i ustalił by straż się oddaliła. Wtedy chwycił za pośladki kobiety i zaczął ją brzuchacić niczym Ogier kobyłę, pies sukę...Po wszystkim rozwiązał kobietę i puścił wolno. Wiedział bowiem, że nikt nie uwierzy marnej handlarce z obcych ziemi. Kobieta zapadła w depresję i obrzydzenie każdym mężczyzną. Bała się nawet otworzyć przed mężem, który wieczorem znalazł ją poranioną między uliczkami. Wypytywał cały czas o to co się stało lecz kobieta coraz bardziej na niego wrzeszczała i odganiała. Po kilku dniach w takich ochłodniałych stosunkach wyruszyli w dalszą podróż w okół Pustyni. Ogromne kłótnie stały się już codziennością, kobieta brzydziła się męża a ten coraz bardziej zaczynał ją nienawidzić. Kilka miesięcy później Sreet zaczął przuważać jak mimo chudej sylwetki kobiety brzuch stawał się coraz większy, zaczął przypuszczać, że zaszła w ciążę. Wiedział jednak, że nie było to możliwe z nim gdyż od bardzo długiego czasu tego nie robili. Przypuszczał, że kobieta go zdradziła, a ta po kilku kolejnych tygodniach przyznała się, że w swym łonie nosi dziecko. Wtedy mąż porzucił żonę ciężarną. Byli oni wówczas w Klanie Wilka. Kobieta postanowiła, że zostanie w tym miejscu i będzie pomagała innym zamiast kroczyć po Myrtanie. I tak też zrobiła. Sreet natomiast wyruszył dalej i słuch po nim zaginął.

Po kilku kolejnych tygodniach urodziło się dziecko...Dziecko Nadji i psychotycznego czarnego maga. Kobieta nie była w stanie pokochać dziecko, które było skutkiem takiego zhańbienia, bólu i usterki. Oddała je wojownikom. A oni wychowali dziecko w ich kulturze i tradycji. Nazwali je Jankes co w pradawnym języku oznacza Ja - Syn, Nak - Duch, Es- Wilk...Dokładnie Syn Ducha Wilka, gdyż chłopiec był niebywale wytrzymały na tamtejszy klimat jak dziki, lodowy wilk.

Chłopiec został dzielnym wojownikiem i sługą Innosa. Tego, którego uważał za najpotężniejszego i najwybitniejszego z trzech bóstw. Lecz nawet najwybitniejszy wojownik nie jest w stanie pokonać pięciu rabusiów jednocześnie bo i tak się stało gdy ten wybrał się na samotne polowanie. Został pojmany i razem z nimi wyprowadzony głęboko w kontynent. W tym całym nieszczęściu nadarzyło się nieszczęście w szczęściu. Podczas tułaczki Rabusie zastali patrol Królewskiej Gwardii Paladynów, którzy w chwile moment rozprawili się z rabusiami. Ale niestety...Uznali Dziecię Wilczego Ducha za jednego z nich i razem z jednym, który przeżył zostali wywieziony galerą na Khorinys a tam zostali zrzuceni do kolonii.

W Kolonii bandyta był chyba najszybciej biegnącą osobą jaką widział Jankes. Tylko gdy wpadli do jeziora bandyta był już daleko od mężczyzny. A dobrze się złożyło, bo gdy bękart schodził zobaczył jego ciało zżerane przez ścierwojady, które tamtędy przechodziły. Nordmarczyk ominął paskudy i jego oczom ukazał się potężny zamek otoczony obozem z drewnianą palisadą. Kiedy tam wkroczył zobaczył wiele różnych ludzi, którzy raczej nie byli towarzyscy. Nosili czerwone pancerze i klnęli na okrągło, między nimi można było zobaczyć też niebieskie, Ci zachowywali się nieco inaczej. Mimo iż wyglądali jak jakieś łachudry byli dość przyjaźni.
Bohater siedział tak przy ognisku kiedy nagle zauważył mężczyznę w długich czerwonych szatach a były one oznaczone ornamentami Innosa. Mężczyzna natychmiast podniósł się i podbiegł do Maga. Opowiedział mu swoją historię a sługa Innosa najpierw łudząc się w słowa Jankesa zaczął powoli mu wierzyć. Postanowił dać mu pewne zaopatrzenie i ustawić na strażnika kaplicy.

Strażnik poznał wielu nowych znajomych i przyjaciół, poznał również ziemie Kolonii i wiedział gdzie co się znajduje. Lecz pewnego razu wybrał się do Obozu Bractwa Śniącego, anarchistów, którzy tylko palili ziele i gadali o jakimś bogu czy tam tytanie-Śniącym. Od tamtego czasu Nordmarczyka nawiedzały różne, dziwaczne sny. Stawało się to coraz silniejsze, zaczęło nawet to przejmować na nim kontrolę w życiu codziennym. Zachowanie zmusiło Arcymistrza do wydalenia Strażnika, a on się zgodził mimo iż w głębi serca tego nie chciał. Sny mówiły mu o obozie Śniącego więc aby, spróbować się ich pozbyć ruszył tam i kiedy miał zapytać Baala jak temu zaradzić z jego ust wyszły słowa, których nigdy nie chciał powiedzieć, a był one pytaniem o wstąpienie do Obozu na Bagnie. I tak się stało, Jankes został członkiem obozu lecz gdy się nim stał sny ucichły...Podobnie jak jego wola nad, którą stracił całkowitą kontrolę. Stał się marionetką czegoś czego nikt nie pojmował.

Przez kilka dobrych wojownik stawał się coraz ważniejszym członkiem Bractwa...Aż do czasu gdy w wyniku śmierci aktualnego Dowódcy Straży Świątynnej-Drugiej z najważniejszych postaci w obozie. Stał się nim Nordmarczyk ,który nie był już tym sprzed lat. Co prawda dawało się w nim ujrzeć stare strony. Był sympatyczny i pokorny w przeciwieństwie do innych ważnych osobistości. Był w stanie nawet zaprzyjaźnić się z ludzimi o całkowicie innych poglądach, między innymi wiary...Na przykład Qiuzem-Nowicjuszem, późniejszym magiem Zakonu Ognia oraz Lucho magiem Adanosa.

Podczas pewnej jesieni w kolonii zapanowała dziwna atmosfera, chłodniej było niż zawsze a norce paradoksalnie upalne, tak upalne, że nie dało się swobodnie oddychać. Wtedy zaczęto również słyszeć różne, potężne ryki. Elita kolonii zebrała się i postanowiła porozmawiać o tym co się działo...Wybuchły spory, które nagle przerwał kolejny ryk...Na ziemi było wtedy widać ogromny cień, a wśród chmur potężne, pokryte łuskami cielsko, które utrzymywało się swoimi trzepoczącymi skrzydłami wielkości bram obozu w powietrzu...Nie przypuściło jednak ataku a wróciło za góry. Wtedy ludzie bez zastanowienia przygotowali się do walki, tworzyli nowe silne pancerze i broń. Gdy byli gotowi wyruszyli na południe. Szybkim wojskowym krokiem dotarli do opuszczonego orkowego miasta... Tam zaś spotkali dziwacznego Nekromantę, wyśmiewał się z ludzi a poważnym wzrokiem spojrzał wprost oczy Jankesa aż ten omal nie omdlał. Mimo wszystko nekromanta podał położenie smoka, może było mu to na rękę. Drużyna wyruszyła do jaskini w, której spotkali poczwarę i bez większej refleksji zaczął się bój, bój, który ponieśli zwycięsko ludzie. Rozebrali szczątki smoka w kilka chwil...Jankes zamknął w swym stalowym amulecie cząstkę jego serca. Po powrocie do obozów Jaśnie Oświecony Taron zaczął wściekle szaleć. Rzucał się na nikomu nie winnych ludzi. Po pewnym czasie zaczął uciekać, a część ludzi ruszyła za nim. Wybraniec zatrzymał się tuż przed przepaścią, kazał ludziom wracać a gdy oni tego nie wykonali strzelił kulą ładunków w dwóch swych strażników, którzy w jednym momencie padli martwo na ziemi...Grabo, wielki wojownik bez chwili namysłu wbił swe ostrze w ciało Maga, niczym nóż w masło. Taron jeszcze chwile wspominał coś o Śniacym pod inną postacią i padł w przepaść.

Jankes załamany obrotem spraw ustanowił, że zamyka Bractwo Śniącego i wyruszył ze swoimi, poza jednym...Starszym człowiekiem imieniem Nanak, a dokąd się udali nie było wiadomo...Aż do dziś! Po pięciu latach okazuje się, że Jankes koronował się na Mrocznego, jedynego i prawdziwego Króla tego świata. Zamieszkał ze swoimi ludzmi w twierdzy na południu. Stał się potworem, którego celem jest władza nad światem i ciągła potrzeba krwi i bólu innych. Jego wojownicy nazwali się Mrocznymi Rycerzami a magowie Nekromantami. Razem służą mrocznemu bogu Beliarowi oraz...
[Obrazek: ortgua.png]


Kod:
OOC:
Chciałem tylko tu powiedzieć, że obraz w wyglądzie to portert. A portrety władców zawsze były podkreślane i wyolbrzymiane, dlatego w moim wyglądzie wyglądam OP.


Używalność uzbrojenia

Topór Wojenny-Noszony tylko na Wojny
Buława-Noszona tylko podczas ceremonii
Topór Bitewny-Zawsze poza Ceremoniami
06-19-2014, 04:22 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-19-2014 04:23 PM przez Nanak.)
Post: #2
RE: [Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Najbardziej mnie zainteresował wątek o mnie xD
Ciekawie zostałem przedstawiony... w mojej dezercji dostrzegam silną, własną wolę... tak, jakbym to ja decydował o swoim losie xD
Karta fajniuchna.

PS: Byłem ważniejsiejszy w bractwie Tongue
06-19-2014, 04:23 PM
Post: #3
RE: [Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Bardzo Jankesowa 10/10 przechodzisz

Edit: Jankes, przesyłam Ci list od matki : [Obrazek: 2a9j.jpg]
06-19-2014, 04:28 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-19-2014 04:29 PM przez Tyron.)
Post: #4
RE: [Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Co do karty to spodziewalem sie ogromnego koxa, ale widac ze nie zrobiles z siebie syna Beliara. Daje okejke kochany :*

[Obrazek: e0qulw.gif]
[Obrazek: j9vmhg.jpg]
06-19-2014, 08:14 PM
Post: #5
RE: [Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Karta dobra, typowo Jankesowa. Popraw te krawasze na karwasze.
06-30-2014, 09:13 AM
Post: #6
RE: [Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Qiuz zmieniłem historię. To nie jest ta co w pierwszej KP. Tu moja matka sobie żyje spokojnie xD
A ojciec też żyje raczej ale wuj wie gdzie.

[Obrazek: 2cid3ev.jpg]
07-01-2014, 08:55 AM
Post: #7
RE: [Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Ale ty zmieniasz rzeczywistosc o.o w takim razie ten list nie ma prawa bytu
07-04-2014, 12:10 PM
Post: #8
RE: [Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Jankes może nie z obsydianu a np. Czarnej rudy Tongue rzadki przedmiot o ciekawych właściwościach Big Grin
07-04-2014, 12:21 PM
Post: #9
RE: [Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Zbyt wykoxowane Williamku, prowadzilismy dyskusje na temat materialow pasujacych na jego bron..

[Obrazek: e0qulw.gif]
[Obrazek: j9vmhg.jpg]
07-04-2014, 12:41 PM
Post: #10
RE: [Karta Postaci] Jankes Syn Ducha Niewoli
Zbroja Kruka była mieszanką czarnej rudy i stali, tak samo szpon...

[Obrazek: achievement.gif]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Erinys Role Play | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS