[KP]Argonis
Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!



 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[KP]Argonis
08-22-2014, 01:42 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-24-2014 05:42 PM przez Argonis.)
Post: #1
[KP]Argonis
[Obrazek: 296bsqr.jpg]


Imię: Argonis
Wiek: 52 lata
Pochodzenie: Myrtana, Ardea
Wiara: Innos
Przynależność: Magowie Ognia, Stary Obóz



Charakter:
Argonis jest człowiekiem spokojnym nie tolerującym przemocy, zawsze stara się zachowywać stoicką postawę. Jako Mag jest człowiekiem oczytanym, posiadającym wielką wiedzę i inteligencje. Jego życie nierozerwalnie związane jest z Innosem, bogiem światła i ognia. Zawsze jest skory do rozpalania świętego płomienia w duszach ludzi. Chociaż Argonis, jest człowiekiem o spokojnym usposobieniu, to dla sił ciemności nie zna łaski, tępiąc zło w zarodku gdzie tylko się pojawia.

Wygląd:
Argonis jest wysokim mężczyzną w sile wieku, ma ciemnobrązowe długie włosy, przeplatane już nitkami siwizny i krótko przystrzyżoną brodę. Jego szare oczy wydają się prześwietlać człowieka na wylot. Zwykle ubiera się w szaty z elementami czerwieni.

Umiejętności:
Jako wysoki rangą Mag Ognia, Argonis zna tajniki wszystkich sześciu kręgów magii. Potrafi używać potężnych czarów natury ognia, wiatru i błyskawicy, aczkolwiek studiował także magię wody by poznać podstawy leczenia. Ci którzy długo przebywają w jego towarzystwie, wyczuwają pod dobrotliwym wyglądem, ukrytą wielką moc. Potrafi także przyrządzać wszelakie mikstury oraz runy. Oczywiście znane mu są tajniki czytania i pisania.



Historia


Rozdział I, Początek

Spoiler :
Argonis nie zawsze nosił takie imię. Urodził się w małej wiosce Ardei, położonej na wybrzeżu Myrtany. Był synem prostego rybaka, który nie znał niczego poza rybami. Jako dziecko, był chudy i mały, toteż nie dawano mu wielu lat życia. Mimo wszystko, chłopiec uparcie żył i rósł, by w końcu pomagać ojcu przy pracy. Często wypływali razem wzdłuż wybrzeża, mijając Cape Dun i z daleka widząc odległe krainy Varantu na horyzoncie. Lata mijały, chłopak zaś doczekał wieku lat 16, uważanego za wiek męski. Jego stary ojciec nie mógł zajmować się już połowem, więc praca ta przeszła na syna. Tak więc chłopak pływał swą małą łódką, zarzucając sieci i łowiąc to co morze mu dawało. Pewnego jednak dnia, gdy w końcu skierował się ku rodzinnej ziemi, wzmógł się silny wiatr, który odpychał młodzieńca coraz bardziej w głąb morza, ten próbował walczyć z wichurą, lecz była zbyt silna. Spędził na morzu całą noc, aż w końcu koło świtu wiatr się uspokoił, a chłopak skierował łódź w stronę wioski. Już z daleka ujrzał dymy unoszące się nad lądem. Czym prędzej przybił do lądu i pobiegł co sił ku wiosce. Zastał tylko zgliszcza spalonych chat i obżerane przez wrony trupy. Swój dom zastał zniszczony, a progu leżał jego stary ojciec, nieżywy już. Młodzieniec zapłakał nad rodzicem i legł na ziemi rażony żałobą.

Tak znaleźli go Paladyni, którzy zaalarmowani przybyli z Vengardu na pomoc wiosce, niestety za późno. Był z nimi Mag Ognia, niejaki Parryxo, który przeszukując zgliszcza, odnalazł młodego chłopaka leżącego przy zwłokach starca. Zasmucił się tym widokiem, po chwili spostrzegł jednak że chłopak żyje, lecz jest wyczrpany i oszołomiony. Zawołał czym prędzej towarzyszy by dali mu wody i jadła. Chłopak obudził się, lecz nie potrafił powiedzieć im co się wydarzyło. Parryxo, postanowił zabrać młodziana ze sobą, gdyż ujrzał w nim potencjał i siłę ducha, jaką rzadko spotyka się u prostego wieśniaka. Stary Mag zabrał go ze sobą do stolicy, Vengardu, gdzie chłopiec porzucił swoje stare imię i zaczął nowe życie.

Rozdział II, Nauka

Spoiler :
Argonis, jak brzmiało jego nowe imię, zaczął szkolenie pod czujnym okiem swego mentora, poznając na początku tajniki pisania i czytania a także algebry. Dano mu szatę w czarno czerwone barwy, noszoną przez nowicjuszy Kręgu Ognia. Wpajano mu także nauki Innosa, pana światła i uczono czci do niego. Gdy młodzian był gotów, począł studiować arkana magii ognia, którymi parali się nowicjusze. Okazał się pojętnym uczniem, szybko przyswajającym sobie magię. Zadziwiał swoich nauczycieli bystrością umysłu i prędkością myśli. Zajmował się także alchemią, tworząc wszelakie mikstury, wykraczające nawet ponad poziom nowicjusza. Szybko opanował drugi Krąg Magii i stał się Adeptem. Był już niezwykle szanowany przez swoich braci, nigdy nie unosił się gniewem, każdego słuchał, aczkolwiek rzadko się odzywał. Dużo czytał a także pisał własne notatki wywodząc się nad tajnikami magii, alchemii czy astronomii. Napawał dumą swego mistrza, Parryxo, zwrócił nawet uwagę Wielkiego Arcymistrza Karrypto. W końcu uznając że nadszedł jego czas, Argonis zarządał Próby Ognia. Wraz z trzema współbraćmi, poddany został testom mądrości, siły duchowej umiejętności magii oraz innych sztuk. Każdy z tych testów przeszedł bez szwanku i w końcu stojąc przed Arcymistrzem, złożył świętą przysięgę ognia, zostając Magiem i członkiem Kręgu. Był już wtedy wielce poważaną osobą, z jego zdaniem liczył się nawet Karrypto. Jego księgi czytali mędrcy i alchemicy w całym królestwie. Po długich studiach, doszedł do czwartego kręgu magii, poznając potężne czary i zaklęcia. Wtedy też umarł jego mentor Parryxo, którego miał za Ojca. Żałoba długo trzymała Argonis'a.

Choć był już potężny, wciąż się rozwijał. Parał się magią wiatru i pioruna, tworzył potężne runy i eliksiry. Przekazywał także wiedzę nowicjuszom, przekazując im słowo Innosa. Wędrował po całej Myrtanie, pomagając potrzebującym, doradzając Lordom, tępiąc złe siły. Odbył długą pielgrzymkę do klasztoru w lodowych górach Nordmaru, gdzie w prastarej bibliotece czytał stare woluminy. Tam został na jakiś czas, w zaciszu medytując i modląc się do Innosa. Był już wtedy starszym nad Magami, bliskim zostania Arcymagiem Ognia.

Rozdział III, Prastara Magia

Spoiler :
Dla Myrtany zaś zbliżały się trudne czasy. Orkowie którzy wciąż parli na ziemie Myrtany, okazali się wielkim zagrożeniem. Zalali Nordmar, odcinając Króla od kopalń i rudy. Rhobar pokładał nadzieję już tylko w niewielkiej kolonii górniczej na wyspie Khorinis, położonej na wschód od Kontynentu. Nie mógł pozwolić sobie na utratę tego ostatniego przyczółku, wezwał więc Karrypto, by ten zebrał najpotężniejszych magów królestwa i wysłał ich na Khorinis, by zabezpieczyli rudę z kopalń. Wielki Arcymistrz wziął się do pracy, wzywając potężnych mędrców z całej Myrtany, a także Magów Wody z odległego Varantu, do stolicy. Wezwany też został sam Argonis, który opuścił klasztor w Nordmarze i ruszył ku Vengardowi. Tam Karrypto, wyjawił im plan który ułożył z Królem. Mieli stworzyć nad kolonią górniczą potężne zaklęcie magicznej bariery, mającej zamknąć więźniów i zabezpieczyć rudę. Magowie pochwalili ten plan, lecz Argonis'a dręczyły wątpliwości. Wiedział jak nieobliczalne są zaklęcie barier i jak dużej mocy potrzeba by ich użyć. Poradził im by zabrali ze sobą prastare artefakty, zwane Kamieniami Ogniskującymi, które zogniskują ich moc i pomogą ustabilizować barierę. Następnego już dnia wyruszyli potężnym statkiem, "Dumą Myrtany", ku wyspie Khorinis. W drodze przez morze nękały ich na zmianę sztormy i cisza morska, jak gdyby sam Beliar nie chciał by dotarli na miejsce. Przybili jednak do portu w Khorinis i wyszli na ląd. Nim ruszyli ku kolonii zatrzymali się w miejscowym klasztorze, zaopatrując się w księgi, runy i mikstury, po czym udali się w stronę przełęczy.

W końcu wszystko było gotowe. Magowie zajęli pozycje, kamienie umieszczone zostały na piedestałach i rozpoczęto rytuał. Argonis ze swojej pozycji w kanionie, nękany był dziwnym złym przeczuciem. Magowie zogniskowali moc i wyzwolili ją w postaci pięciu kól magcznej energii wznoszących się ku niebu i zmierzających do punktu kulminacyjnego w samym środku kolonii. Całą kolonie zaczęła okalać magiczna bariera. Magowie widzieli jak rozszerza się, zamykając więźniów i rudę w potrzasku, ale... bariera nie zatrzymywała się, lecz powiększała swe rozmiary bardziej niż było to zamierzone. Przerażeni magowie próbowali ucieczki, ale nic z tego, pochłonęło ich własne dzieło. Tak potężna bariera wyczerpała ich siły, i zabiła prawie wszystkich magów kręgu ognia... Prócz Argonis'a. Leżał on omdlały, prawie martwy na swojej pozycji. Zbudził się w końcu oszołomiony i zdezorientowany. Wiedział już że zaklęcie wymknęło się spod kontroli, nie miał jednak pojęcia co to spowodowało. Nie mając żadnej lepszej perspektywy, udał się do zamku, jeszcze do niedawna zajmowanego przez Gwardię Królewską.

Gdy dotarł jednak na miejsce, ujrzał trupy gwardzistów obdarte z pancerzy, wszędzie zaś panoszących się więźniów. Wiedział że grozi mu niebezpieczeństwo, ale nie bał się, wierzył że Innos ochroni go od złego. Ruszył przed siebie w stronę zamku, przed bramą jednak zatrzymano go i spytano dokąd to się wybiera. Zaprowadzili go do przywódcy buntu, niejakiego Ulissesa. Skazaniec zasiadał na siedzisku dowódcy gwardii, ubrany w jego pancerz. Od razu wydał się Argonisowi, człowiekiem rządnym władzy i bogactwa. Mimo wszystko mag przedstawił mu plan, który ułożył sobie w głowie, idąc tutaj. Wiedział że król zrobi wszystko byle by dostać rudę z miejscowych kopalń. Argonis więc zaproponował Ulissesowi handel wymienny z królem. Ruda za dobra ze świata zewnętrznego. Pomysł przypadł do gustu przywódcy buntu, który nakazał napisać magowi list, który pośle do króla, z tą propozycją. Arcymag sporządził pismo i samotnie w nocy, udał się na skraj bariery, po czym wyrzucił je poza magiczną kopułę. Tam odnaleźli je odpowiedni ludzie którzy ponieśli je przed oblicze króla w Vengardzie. Od tej pory handel ze światem zewnętrznym trwał, a Argonis zyskał sobie swobodę ruchów po kolonii, obierając na siedzibę, zamkową kaplicę. Mógł zająć się swymi studiami, a także poszukiwaniem przyczyny powiększenia się bariery...

08-22-2014, 01:58 PM
Post: #2
RE: [KP]Argonis
Źle. Umiejętności postaci są za wysokie. Czterdzieści jeden lat to stanowczo za mało, aby osiągnąć szósty krąg magiczny. Xardas był pierwszym, który ten krąg osiągnął(Jako jedyny nie-zły), a miał ile? Gdzieś z dziewięćdziesiąt lat. Właśnie. W fabule, Vatras i Pyrokar(Gothic II: Noc Kruka, tutaj mówię) znali ten krąg. A oni? Byli starzy. Pyrokar miał wyższą rangę niż taki przyziemny mag pod kopułą(Czyt. Bariera). Zatem nie. Niemożliwe, abyś posiadł w znajomość szósty, najwyższy krąg magiczny.
08-22-2014, 02:05 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-22-2014 02:07 PM przez Argonis.)
Post: #3
RE: [KP]Argonis
A na ile wyglądał ci Bezimienny gdy osiągnął 6 krąg magii? Milten znał już 5 krąg a jest młodszy chyba nawet od Beziemiennego.
08-22-2014, 02:07 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-22-2014 02:31 PM przez AlanerPolska.)
Post: #4
RE: [KP]Argonis
Wybacz, ale w Gothic I on został nekromantą, jeśli uczył się od Xardasa.

Edit.1 - Czy ty wiesz jaka przepaść dzieli szósty, a piąty krąg? Kilkadziesiąt lat. I przy okazji, od kogo nauczyłbyś się szóstego kręgu, jak przed kolonią nikt go praktycznie nie zgłębił?
08-22-2014, 02:36 PM
Post: #5
RE: [KP]Argonis
Nigdzie nie jest napisane że nikt nie zgłębił tego kręgu przed kolonią. Taki mag jak Karrypto mógł to zrobić.
08-22-2014, 02:48 PM
Post: #6
RE: [KP]Argonis
Tak czy siak. Szósty krąg minimalnie 50 lat. Bezimienny by wybrańcem, dlatego mia szanse tak szybko nauczyć się magi.
08-22-2014, 03:02 PM
Post: #7
RE: [KP]Argonis
Z wiekiem może masz trochę racji Will, zmienię go.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Erinys Role Play | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS